
Moja Asystentura Językowa w Andùjarze w Hiszpanii rozpoczęła się 18.10.2008, a zakończyła 18.06.2009. Lot z Warszawy do Malagi, na południu Hiszpanii, trwał równe cztery godziny. Następnie do Andujaru pojechać miałam bezpośrednio pociągiem, niestety na miejscu okazało się, że wszystkie miejsca są już wykupione. W pierwszym momencie pomyślałam, „Co ja tu robię!!!” i z bezsilności chciałam usiąść na walizce i zacząć płakać, ale nie było na to czasu… Pobiegłam prędko na dworzec autobusowy i dowiedziałam się, że tego dnia ( było ok. godz. 19: 00) nie dostanę się już na miejsce, pani w okienku zaproponowała mi, więc bilet do Jaèn (ok. 60 km od Andùaru). Stamtąd zabrał mnie już mój opiekun Juan Antonio Jurado Lopez.
SAFA, moja szkoła okazała się ogromna instytucją oferującą szeroki pakiet edukacyjny, począwszy od przedszkola dla 3-latków, a kończąc na kształceniu zawodowym dorosłych. Pierwszego dnia oprowadzono mnie po całym budynku, pokazując sale, w których miałam uczyć języka francuskiego i… o zgrozo również angielskiego. Juan Antonio przedstawił mnie dyrektorowi szkoły, wszystkim członkom administracji i oczywiście nauczycielom. Dostałam również wszystkie potrzebne mi podręczniki, pomoce dydaktyczne oraz dostęp do Internetu, dzięki któremu mogłam być w ciągłym kontakcie z rodziną i przyjaciółmi.
Do moich głównych obowiązków należało prowadzenie lekcji języka francuskiego w pierwszej i drugiej klasie gimnazjum (6 godz. w tygodniu) oraz języka angielskiego w trzeciej i czwartej klasie szkoły podstawowej (14 godz. tygodniowo!!!), w tym momencie chciałabym wspomnieć, że mój poziom języka angielskiego był fatalny – po trzech latach nauki w liceum przez kolejne trzy nie miałam z tym językiem nic wspólnego, nie licząc oczywiście oglądanych filmów :P. Z biegiem czasu okazało się jednak, że porównując mój poziom do tego, prezentowanego przez tamtejszych nauczycieli nie miałam się czego wstydzić. Dodatkowo asystowałam w lekcjach historii i języka hiszpańskiego, co pozwoliło mi lepiej poznać ten język.
Po nowym roku, tzn. od stycznia 2009 zorganizowałam dla uczniów ze szkoły podstawowej kółko języka polskiego, gdzie dzieciaki uczyły się jak powiedzieć: Dzień dobry, Do widzenia, Mam na imię Carmen… Nauczyły się również na pamięć „Katechizmu polskiego dziecka” i paru piosenek: „Kolorowych kredek” i refrenu „Fantazji”. Opowiadałam im również o naszej kulturze i sposobie odchodzenia niektórych świąt – podczas zajęć poświęconych Wielkanocy malowaliśmy m.in.: pisanki. Mój wkład w promowanie nasze kultury nie zakończył się tylko na podstawówce, w klasach wyższych na lekcjach historii opowiadałam o II wojnie światowej i jej skutkach. Dodatkowo razem z koleżanką, Moniką Wytwicką, która odbywała swoją Asystenturę w miejscowości oddalonej od Andùjadu o 40km. zorganizowałyśmy Dzień Kultury Polskiej, podczas którego dzieci z kółka zaprezentowały zdobytą wcześniej wiedzę, przedstawiłyśmy film promujący województwo kujawsko-pomorskie i prezentację multimedialną na temat kultury regionalnej, a wszystko przy akompaniamencie polskich utworów muzycznych i przepysznej polskiej kuchni!!!

Dzięki Asystenturze Językowej miałam możliwość nie tylko zdobyć doświadczenie w zawodzie nauczyciela języka obcego, ale też dostałam ogromną szansę na poznanie nowej, całkowicie rożnej kultury, ludzi i oczywiście kraju. Podczas całego mojego pobytu w Hiszpanii bardzo dużo podróżowałam, głownie po Andaluzji. Zwiedziłam: Malagę, Sewillę, Granadę, Kordobę, Ubedę, Baezę, Madryt i wiele innych pięknych miejscowości, których nie będę tu wymieniać, gdyż zajęłoby to zbyt dużo czasu.
Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z mojej Asystentury Językowej i polecam ją każdemu, kto pragnie zdobyć doświadczenie w nauczaniu, poznać ciekawych ludzi i ich obyczaje oraz podróżować i odkrywać świat na nowo.
Aleksandra Nyłk
Asystentura Comeniusa
Andùjar, Hiszpania 2008/2010