Jesiennie

Nie dość, że pogoda w lato była jak jesienna – to teraz dalej daje czasu. Jedynie we wrześniu była chwila wytchnienia od tych deszczy i kiepskiego klimatu… No cóż – jak widać, wszystko się zmienia… Mam nadzieję, że zima da nam jakieś pole do manewru – bo szczerze mówiąc mam już dość tej nudnej pogody i wolałabym nawet śnieg, byleby już nie musieć chodzić w kaloszach i z parasolem. Z dzieckiem nawet wyjść nie ma jak i nas nosi po domu. Ile można tak siedzieć i się dołować w taką kiepską pogodę? Masakra jakaś… Człowiekowi nic się nie chce…