Sprawa spadkowa

sprawa spadkowa Moja mama jest kochana. To najlepsza, najukochańsza, najsympatyczniejsza kobieta na świecie. No taka do rany przyłóż. Mama po prostu kocha cały świat. Każdemu zawsze gotowa jest pomóc, każdemu służy dobrą radą. I fantastycznie gotuje. Po prostu nie mogę o niej mówić inaczej niż w superlatywach. Moja mama jest ideałem. No, pod prawie każdym względem. Wiadomo, prawdziwych ideałów nie ma – świat wtedy byłby nudny. Dlatego, gdy powiedziała mi, że potrzebuje adwokata – zamarłam. No bo jak to tak – moja mama i adwokat?! No pewne rzeczy się ze sobą nie łączą. Nie ma opcji. Ja już w głowie pisałam sobie najgorsze możliwe scenariusze – no wiecie: kradzież, włamanie, morderstwo, potrójne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, którego mogła dokonać moja mama. Takie wiecie, całkiem normalne i zwyczajne myśli, jak na taką sytuację. A to co się okazało… Cóż… Sprawa okazała się banalna i spadkowa. Tak po prostu. Potrzebny był tylko do ogarnięcia wszystkich tych prawniczych rzeczy dobry adwokat Gdynia na szczęście może się takimi pochwalić.