Świątecznie

świętaŚwięta- i już po… jakoś tak w tym roku nie było najprzyjemniej – bo wszyscy mieliśmy w pamięci dziadka, który kilka miesięcy temu odszedł;-( Niestety – tak już jest, że człowiek nie docenia na co dzień tego co ma – i chociaż niby zdaje sobie sprawę z kruchości życia i z tego – że ktoś już jest starszy i może przyjść jego chwila – to jednak ja już do tego dojdzie – nie umie sobie z tym poradzić.

Do tego wszystkiego jeszcze ten nasz ślub – który ma odbyć się w maju. Cieszę się bardzo na niego – ale smutno mi, że dziadka nie będzie. Mam nadzieję, że te ostatnie przygotowania sprawią, że poprawi mi się trochę humor i zacznę widzieć świat w jaśniejszych barwach. Zresztą niedługo wiosna  – a razem z pierwszymi promieniami słońca- zawsze poprawiał mi się nastrój. Teraz też tak musi być!