Święta, sylwester i… NARTY!

No! Ciężki ten czas na koniec roku -tyle się dzieje, że człowiek nie zdąży pomyśleć:) Ale ja lubię jak się dzieje – taka już moja natura;) W każdym razie święta spędziliśmy w domu –  z całą rodziną:) Było bardzo przyjemnie – tak jak powinno być w święta. Rodzinnie i na szczęście wszyscy byli zdrowi;) A po świętach spakowaliśmy się na wyjazd sylwestrowo-narciarski i ruszyliśmy na południe Polski. No i tam spędziliśmy tydzień w bardzo klimatycznym hotelu, gdzie co dziennie można było korzystać z basenów, niedaleko był wyciąg narciarski – a na samego Sylwestra – organizowana była impreza. Generalnie bardzo fajna sprawa – bo nie trzeba było samemu nic organizować, a czas spedziliśmy baaaaardzo fajnie:) W sumie to chyba najważniejsza jest kwestia tego nie gdzie – ale z kim spędzasz czas. A pojechaliśmy tam z naszymi przyjaciółmi, też z małym dzieckiem – więc wzajemnie się wspieraliśmy i było cudownie. Oby więcej takich wyjazdów i więcej takich przyjaciół!