Zakupowe szaleństwo

wozekNo i wzięło mnie- jak nic… chciałam czekać z zakupami do późniejszych miesięcy ciąży – ale z nudów – a właściwie nie z nudów, a z braku konkretnego zajęcia – bo odkąd jestem na zwolnieniu – to zajmuje się bardzo przyjemnymi rzeczami na co dzień – ale nadrabianiem zaległości – np w układaniu zdjęć… ehhh – no – postanowiłam zrobić zakupy dla naszego maluszka. Zgodnie z tym co mówi lekarz – na 100% będzie chłopiec. No i po  tej wiadomości złamałam się i wszystkie moje zasady i zaczęłam szukać łóżeczka, wózka, przewijaka, leżaczka… jednym słowem podstawowych rzeczy, jakie będą potrzebne na początek. Oczywiście – nie zapomniałam o ciuszkach. Pierwsze body już są – i buciki ma już od pierwszych swoich tygodniu w moim brzuchu – bo tatuś dowiedział się o ciąży właśnie przez buciki. Kupiłam uniwersalny kolor, także wykorzystam je w realu. No a dziś czytam i szukam informacji co i jak kupić. Co jest ważne, na co zwrócić uwagę przy wyborze, jakie są ceny, co jest mi potrzebne – generalnie wiele, wiele rzeczy wyczytuję z różnych postów i stron. Aż zastanawiam się jak kiedyś rodzice żyli bez tych wszystkich poradników…