Zaproszenia

zaproszeniaNo i nadszedł ten czas – kiedy jeździmy po naszych gościach z zaproszeniami. Stwierdziliśmy – że trzeba wszystkim dać je osobiście – bo będzie okazja do odwiedzin przed ślubem. Sami wiecie – jak trudno się czasem zebrać na takie odwiedziny nawet u bliskiej rodziny. Co innego brat czy siostra – a co innego kuzyn czy kuzynka. No i tak sobie jeździmy właściwie od 2 tyg – bo wszędzie kawa, ciasto – i jesteśmy w stanie odbyć max 2 gościny w dni weekendowe i jak jest czas w tygodniu – gdzieś wyskoczyć. A do tego w Bydgoszczy spędziliśmy przez to tydzień;)

Wiosna idzie, humory dopisują – zwiększyłam częstotliwość ćwiczeń na siłowni i zamierzam wyciągnąć już rower – bo te wszystkie ciasta sprawią, że się w moją kieckę nie zmieszczę i dopiero będzie wtopa… A serniczki mają trochę kalorii 😉